28 kwi 2011

Ciasto cytrynowe z kremem bananowym i polewą z marcepana:)

Kolejne ciasto:) Powoli, bardzo powoli coś mi się udaje zrobić.
Jest gotowa kolejna lala, ale mogę ją pokazać dopiero, gdy trafi do właścicielki, a to jeszcze za jakiś czas. Jedyne, co mogę powiedzieć to to, że ma czerwone korale:D:D:D

13 komentarzy:

  1. Wygląda przepysznie! Wielkość byłaby wskazana dla mnie obecnie ;) a smak wymarzony !

    Już nie mogę się doczekać, by zobaczyć kolejną lalę!

    Pozdrawiam, Jagodzianka.

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetnie CI wychodzą miniatury, mnie powala efekt puszystości kremu w tej miniaturce.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jagodzianko! Dla mnie to nawet taka wielkość nie wskazana...Ale co zrobić?..
    Aniu! Dziękuję:) Bardzo lubie je robić. A kremik tak łatwo zrobić, że szok:D

    OdpowiedzUsuń
  4. Ślinka cieknie :) cudeńko :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Szukałam przepisu na tak cudne ciasto;-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mnie powala całość ale pokazałabyś kiedyś jak robisz te cytrynki, są tak idealne, że aż nie umiem sobie wyobrazić jak je tworzysz. Cudo!

    OdpowiedzUsuń
  7. A jak pięknie podane, można się nabrać, że to prawdziwe. Cytrynki rzeczywiście świetnie wyszły :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Musze się też nauczyć robić takie rzeczy bo moja lalka nie ma co jeść :)
    Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
  9. Witaj, ja dopiero zaczynam blogowanie.... Ale Twoje posty czytam już od dawna. Bardzo mi sie tu podoba.W zasadzie goszcze tu regularnie od dłuzszego czasu ! Pozdrawiam, Bibelotka.

    OdpowiedzUsuń
  10. Jakie super ciasteczko, a właściwie torcik. Czekam na nową lakę

    OdpowiedzUsuń
  11. takie małe, a takie apetyczne ;) cudne!

    OdpowiedzUsuń