Jedna z moich laleczek, którą dostałam od Artka:) Tak mi ślicznie zawisła na tej jarzębinie, że nie mogłam powstrzymać się od zrobienia fotki:)
A tu Jagódka na spacerze z dziadkiem i już se swoją lalką;)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wokoldomu. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wokoldomu. Pokaż wszystkie posty
22 wrz 2011
Nasz lalkowy świat:) (Duuuuużo zdjęć!)
Właśnie zdałam sobie sprawę z tego, że w sierpniu minęły DWA LATA odkąd napisałam pierwszego posta!!! Bardzo dziękuję, że ze mną jesteście i że przybywa coraz więcej nowych obserwujących, którzy chcą na chwilę pobyć w Raju Lal :)
Ostatnio bardzo rzadko coś wstawiam, bo moja mała Łobuzica zasłania mi dosłownie cały świat!!! Sami zobaczcie (uwaga! dla lalkowiczów o silnych nerwach!!):
Tak...czasem wyciągam moje lalki i pozwalam się Jagódce nimi pobawić. Chociaż ja zawsze powtarzam - LALKI NIE SĄ DLA DZIECI!!!!!!
Jej radość, jak je widzi...to jest silniejsze ode mnie:) A ona je po prostu uwielbia!
Jakiś czas temu mój Artek przywiózł mi z gór cudną skrzyneczkę:
która w końcu znalazła swoje zastosowanie:
No właśnie - teraz to garderoba małej Blythe - Ludmiłki. Ciuszki są autorstwem Dagmary z http://alice.doll.pinger.pl/ Pewnie większość już zna jej talent i jej fantastyczne laleczki:)
No, Ludka, czas się przebrać, pokaż się w nowej sukni!!!
Mała księżniczka, prawda?
Od Dagi dostałyśmy jeszcze przecudnej urody, maleńką żabkę!!! Dziękujemy za wszystko, Dagmaro!!!!
No to bawimy się dalej :) skoro jest kanapa, to trzeba na niej poukładać lalki, niech se odpoczną:D
Uf..na koniec udało mi się zrobić porównanie Neo Blythe z Petite Blythe:
I tak nam dni mijają:)
I jak tylko zaczynam robić fotki, słysze: "mama!!!!!!!!!!! mama!!!!!!!!!!!!!!!" na cały głos... i trzeba odejść od lalek, zostawić aparat i bawić się:)
Mam nadzieję, że ktoś dotrwał do końca:D
Pozdrawiamy serdecznie:)
Ostatnio bardzo rzadko coś wstawiam, bo moja mała Łobuzica zasłania mi dosłownie cały świat!!! Sami zobaczcie (uwaga! dla lalkowiczów o silnych nerwach!!):
Tak...czasem wyciągam moje lalki i pozwalam się Jagódce nimi pobawić. Chociaż ja zawsze powtarzam - LALKI NIE SĄ DLA DZIECI!!!!!!
Jej radość, jak je widzi...to jest silniejsze ode mnie:) A ona je po prostu uwielbia!
Jakiś czas temu mój Artek przywiózł mi z gór cudną skrzyneczkę:
która w końcu znalazła swoje zastosowanie:
No właśnie - teraz to garderoba małej Blythe - Ludmiłki. Ciuszki są autorstwem Dagmary z http://alice.doll.pinger.pl/ Pewnie większość już zna jej talent i jej fantastyczne laleczki:)
No, Ludka, czas się przebrać, pokaż się w nowej sukni!!!
Mała księżniczka, prawda?
Od Dagi dostałyśmy jeszcze przecudnej urody, maleńką żabkę!!! Dziękujemy za wszystko, Dagmaro!!!!
No to bawimy się dalej :) skoro jest kanapa, to trzeba na niej poukładać lalki, niech se odpoczną:D
Uf..na koniec udało mi się zrobić porównanie Neo Blythe z Petite Blythe:
I tak nam dni mijają:)
I jak tylko zaczynam robić fotki, słysze: "mama!!!!!!!!!!! mama!!!!!!!!!!!!!!!" na cały głos... i trzeba odejść od lalek, zostawić aparat i bawić się:)
Mam nadzieję, że ktoś dotrwał do końca:D
Pozdrawiamy serdecznie:)
17 sie 2011
Jagodowa sukienka
Jagódka dostała śliczną sukienkę od Basi. Niestety, całe wakacje pogoda była tak kiepska, że dopiero dziś udało się nam ubrać letnio:) Sukienka jest prześliczna! DZIĘKUJEMY!!!
Tak najwygodniej:D
Tak najwygodniej:D
2 sie 2011
Jakieś 2500 lat temu...
tak wyglądałaby pewnie nasza rodzinka:)
Tu okiem mojego brata, Andrzeja Graniaka, który własnie jest w trakcie pisania, redagowania, rysowania - powtaje ksiązka we współpracy z Muzeum w Biskupinie. Jak tylko będzie już na rynku, na pewno dam znać - zapowiada się aryciekawie. Myslę, że wiele osób będzie zaskoczoych, że historia różni się znacznie od tego, czego uczy się w szkołach.
Tu okiem mojego brata, Andrzeja Graniaka, który własnie jest w trakcie pisania, redagowania, rysowania - powtaje ksiązka we współpracy z Muzeum w Biskupinie. Jak tylko będzie już na rynku, na pewno dam znać - zapowiada się aryciekawie. Myslę, że wiele osób będzie zaskoczoych, że historia różni się znacznie od tego, czego uczy się w szkołach.
7 lip 2011
Prezenty
Już daaaawno temu dostałam tę przepiękną, haftowaną zawieszkę od Basi. Dużo wokół się dzieje, moje życie dość drastycznie się zmieniło (ale o tym kiedyś), więc pokazuję dopiero dziś. Zawieszka jest piękna, mam ochotę oprawić ja w ramki!!!! Ma piękny, nasycony zielony kolor, uwielbiam hafty jedno (no, dwu) kolorowe. Dziękuję, Basiu!!!
A to już prezent niedawny, przyszedł do mnie od Rozelki razem z paczką z czesanką. Wkrótce zamierzam zrobić z niej dredy dla moich archeopaskud:) Zobaczcie, jakie piękne filcowane etui. W moich ulubionych ostatnio kolorach - brudny róż i szarość...Wiem, że jest dla Ani wyjątkowe, więc dla mnie tym bardziej, Dziękuję!!!!!
Ps. Zdjęcia z blogów dziewczyn.
A to już prezent niedawny, przyszedł do mnie od Rozelki razem z paczką z czesanką. Wkrótce zamierzam zrobić z niej dredy dla moich archeopaskud:) Zobaczcie, jakie piękne filcowane etui. W moich ulubionych ostatnio kolorach - brudny róż i szarość...Wiem, że jest dla Ani wyjątkowe, więc dla mnie tym bardziej, Dziękuję!!!!!
Ps. Zdjęcia z blogów dziewczyn.
13 cze 2011
2. rocznica ślubu
- Wiesz, z tobą mógłbym się ożenić chociażby jutro - powiedział Artek pewnego pięknego poranka około 13, gdy wspólnie jedliśmy śniadanie siedząc na podłodze w naszym wynajętym mieszkanku w Słupsku przy Armii Krajowej.
- Ślub?.... Czy ja wiem? Nie chcę się chajtać...
No, i dziś, dokładnie za 40 minut, mija 2. rocznica, gdy w Urzędzie Stanu Cywilnego w Ustce Artur parsknął śmiechem, gdy pani kierownik USC powiedziała, że na drugie mam Grażyna.
No, i nadal jest wesoło:D I Jagodowo:D
- Ślub?.... Czy ja wiem? Nie chcę się chajtać...
No, i dziś, dokładnie za 40 minut, mija 2. rocznica, gdy w Urzędzie Stanu Cywilnego w Ustce Artur parsknął śmiechem, gdy pani kierownik USC powiedziała, że na drugie mam Grażyna.
No, i nadal jest wesoło:D I Jagodowo:D
1 cze 2011
26 maj 2011
Dzień Mamy
Kocham moją Mamę najbardziej na świecie.
Jest mądrą, zdolną, niezastąpioną osobą.
Mam nadzieję, że dorównam mojej Mamie w byciu mamą:)
24 maj 2011
Pożegnalna impreza
Od pierwszego czerwca już nie będę łamaczem w Głosie Pomorza. Pracowało mi się raz lepiej, raz gorzej, wiadomo...Generalnie będę to wspominać jako wspaniałą przygodę. Poznałam tam wielu wspaniałych ludzi, z kilkoma osobami się, myślę, zaprzyjaźniłam...No i mam Ciebie kochanie!!!
W sobotę była moja pożegnalna impreza...Pozdrawiam wszystkich, którzy byli, którzy nie byli, którzy nie mogli. Ech, było świetnie, a prezenty, jakie dostałam, naprawdę przeszły moje oczekiwania...
Najpierw pokażę coś wyjątkowego - to jest tzw. jedynka specjalna. Każdy, gdy kończy sie jego przygoda z Głosem, dostaje na pożegnanie specjalnie dla siebie przygotowaną pierwszą stronę gazety. Oto moja...Wzruszyłam się, jak ją zobaczyłam. (Wiem, że mój mąż miał tu bardzo duży udział:)) Przeczytajcie wszystko - te teksty zostały specjalnie dla mnie napisane!!! Są boskie!
A tu prezenty, które dostałam od Moniki i Krzyska: kanapa i torebeczka... A od działu Akcja-Redakcja, czyli od Marcina i Daniela - zestaw mini Barbie, heheh:) Cuda!!!!
A tak wygląda knajpa, w której się żegnałam (polecam serdecznie, naprawdę warto w tym miejscu zrobić reklamę - Alga, Weterplatte 6, oczywiście Ustka, zachodnia strona)
Ps. Dziękuję za miłe słowa o Michalinie! Cieszę się, że się Wam podoba:) A tak prezentuje się Miśka na nowej kanapie:D
W sobotę była moja pożegnalna impreza...Pozdrawiam wszystkich, którzy byli, którzy nie byli, którzy nie mogli. Ech, było świetnie, a prezenty, jakie dostałam, naprawdę przeszły moje oczekiwania...
Najpierw pokażę coś wyjątkowego - to jest tzw. jedynka specjalna. Każdy, gdy kończy sie jego przygoda z Głosem, dostaje na pożegnanie specjalnie dla siebie przygotowaną pierwszą stronę gazety. Oto moja...Wzruszyłam się, jak ją zobaczyłam. (Wiem, że mój mąż miał tu bardzo duży udział:)) Przeczytajcie wszystko - te teksty zostały specjalnie dla mnie napisane!!! Są boskie!
A tu prezenty, które dostałam od Moniki i Krzyska: kanapa i torebeczka... A od działu Akcja-Redakcja, czyli od Marcina i Daniela - zestaw mini Barbie, heheh:) Cuda!!!!
A tak wygląda knajpa, w której się żegnałam (polecam serdecznie, naprawdę warto w tym miejscu zrobić reklamę - Alga, Weterplatte 6, oczywiście Ustka, zachodnia strona)
Ps. Dziękuję za miłe słowa o Michalinie! Cieszę się, że się Wam podoba:) A tak prezentuje się Miśka na nowej kanapie:D
5 maj 2011
19 kwi 2011
Wszytskiego najlepszego!
Takie słowa słyszałam co chwilę 14 kwietnia:) Już 33 lata;) Czuję się świetnie, teraz od kilku lat jest najlepszy okres w mojm życiu! Jednak nie ma to jak 30-tka;)
Kwiecień jest dość wyjątkowym miesiącem w życiu naszej rodziny. Najpierw urodziny ma mój młodszy brat, potem ja, potem syn mojego męża, Bartek dzisiaj;)), a na końcu m-ca mój tata.
No, ale najważniejsze, że w zeszłym roku Jagódka zrobiła nam niespodziankę i też w kwietniu przyszła na świat (a miał być czerwiec).
Częstujcie się urodzinowym ciachem:)
Kwiecień jest dość wyjątkowym miesiącem w życiu naszej rodziny. Najpierw urodziny ma mój młodszy brat, potem ja, potem syn mojego męża, Bartek dzisiaj;)), a na końcu m-ca mój tata.
No, ale najważniejsze, że w zeszłym roku Jagódka zrobiła nam niespodziankę i też w kwietniu przyszła na świat (a miał być czerwiec).
Częstujcie się urodzinowym ciachem:)
Subskrybuj:
Posty (Atom)
















































