Pokazywanie postów oznaczonych etykietą artdolls. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą artdolls. Pokaż wszystkie posty

27 paź 2011

My Scene - ale jaka!!!!

Oto przemalowana przez Kamarzę lalka My Scene. Nigdy w życiu bym nie przypuszczała, że będę miała taką lalkę. Jednak mam - to dzieło sztuki. Ma na imię Tekla.

Przeurocza, chociaż wampirka
Sesja koralikowa
Zmęczona po sesji;)

27 lip 2011

Nowe lalki pojadą do Sopotu

Zatoka Sztuki to największe aktualnie powstające przedsięwzięcie kulturalno-artystyczne w Polsce niezasilane ze środków publicznych. Po więcej informacji zapraszam na TU. No i między innymi moje lalki również będą tam gościły. Bardzo się cieszę i mam nadzieję, że kolejne będą się tam zadamawiać na krótko;)
Są to moje najnowsze projekty, na pierwszych zdjęciach wielkie archeopaskudy, na ostatnim moje, jak na razie, ulubione twory.



10 cze 2011

Niech żyją Nianie!!!!

Moja Jagódka ma nową "babcię". Od początku tego tygodnia przychodzi do nas pani, która była w dawnych czasach przedszkolanką mojego starszego brata:) Jest cudowna! Jagódka nawet nie zauważa, że mnie nie ma:)
A ja co robię w tym czasie? Oprócz tego, że jestem przeszczęśliwa, żę Jagódka zdobywa nowe doświadczenia, ja, jako, że już nie pracuję w Głosie, to pracuję w domu. Mam troszkę zamówień, mam nadzieję, że wkrótce będzie więcej i działam. Broszki dzisiaj - strasznie dużo udało mi się zrobić, aż jestem w szoku, przygotowałam kilkadziesiąt broszek do uszycia. Zaraz siadam do następnych. A poza tym myslę nad nowym wzorem lalki i nad nazwa dla mojej firmy;)

A Archeopaskudy powstały w poniedziałek. Strasznie dużo czasu, wbrew pozorom wymagaja...

16 maj 2011

Zuzia - Malinowa Panienka

Wyszła śliczna - nieskromnie mówiąc, ale mam potwierdzenie klientki, która była zadowolona:) Lala miała być w dziewczyńskiej kolorach, a że nie miałam innego, niż róowy, to musiał być. Na szczęście nie wyszła przesłodzona, tylko taka akurat. Jak ją robiłam, szczególnie sweterek, to normlanie czułam zapach malinowego koktajlu....




13 maj 2011

W toku

 Powstają nowe lalki...i są zamówienia na kolejne.

2 maj 2011

Kasia

Prywatnie przemiła dziewczyna, służbowo - anielina:)




Ps. bardzo dziękuję Wam za przemiłe komentarze dotyczące moich miniaturek:) To mobilizujące, jak nie wiem, co:)

Niuńka - ja wszytskiego nauczyłam się z tutoriali - tu jeden z nich, cytrynkowy: http://www.youtube.com/watch?v=sgTJ3QxTaP0&feature=related

3 mar 2011

Klementyna i Michalina




No nareszcie!!! Powstała kolejna lalka, na zamówienie mojej koleżanki z pracy. Jej mama, dla której jest Klementyna, jest kolekcjonerką lalek. Oby ta lalka przypadła jej do gustu.
Wyjeżdżam odpocząć. Jadę sobie na kurs ceramiki do Łucznicy. Po powrocie obiecuję zdać relację. No i może w końcu się wyśpię:D:D:D
Pozdrawiam i dziękuję za komentarze:)

Ps. Księżniczko - a ja te brzydkie właśnie kocham za to, ze są brzydkie i straszne:)

Aha, i przedstawiam Michalinę - mój nowy nabytek:D Jeśli ktoś jest zaintersowany, to zapraszam po więcej zdjęć na fotografkę. ;)

8 lut 2011

Wymianka z Rybiooką i grad wyróżnień


Moja najdroższa scraplady, oczywiście Rybiooka,  obdarowała mnie najcudniejszym notesem, jaki w życiu miałam. To notes na moją lalkową przyszłość. Jest przepiekny, przesliczny, przcudny. Na pewno przyniesie mi szczęście. (Zdjęcie od Rybki).

Ja zrobiłam dla niej największe wyzwanie, jakie w życiu chyba miałam - Korlaina. Pewnie znacie, nie muszę przedstawiać. Myślałam sobie - łaaaatwizna. Ale się przeliczyłam. bardzo, bardzo trudno było uchwycić jej mine, jej twarz, pomimo tego, że ja juz sobie odkalkowywałam, ciągle wydaała mi sie zupełnie nie podobna do tej z filmu (zresztą genialnego). Ale cos udało sie jednak zrobi. Wydaje mi sie, że wyglada w rzeczywistości dużo lepiej niz na fotkach. Koralina ma ze sobą mała szmaciana laleczkę.
(Pierwsze zdjęcie moje, drugie Rybki).

Ostatnimi czasy zostałam wręcz obsypana wyróżnieniami. Normalnie brak mi słów. Nie wiem, co powiedzieć. Nie chciałabym pisac tu banałów o tym, jak mi miło, jak cudownie się czuje, bo to jest oczywiste. Te gesty utwierdzają mnie w przekonaniu, że nawet w sieci można znaleźć przyjaciół, co mi sie ostatnio przytrafiło i te osoby, o których pisze to wiedza. Nie ważne w jakim są wieku, co robią lub robiły w życiu - liczy się pokrewieństwo dusz.
A wyróznienia dostałam od: Rybki, Od Justynki, od Random-forest, od Anirozelli i od Theyookiej.
Jeśli miałabym je przekazać dalej, to byłyby to wszytski blogi, które odwiedzam. Wiecie, że Was uwielbiam, zrobie więc wyjątek i mam nadzieję, że mi to wybaczycie. Chciałabym przekazać wyróżnienie jednej osobie, która pewnie nawet nie wie, że odwiedzam jej, a raczej jego bloga:) To jest Mark-lalka w pudełku. To niesamowite, że facet prowadzi bloga o takiej tematyce (same/sami zobaczcie jakiej), że robi to bardzo dobrze, zabawnie i, przede wszytskim, że to robi. Pozdrawiam, Marku:)

14 gru 2010

O lalach w prasie

W zeszły piątek w naszej regionalnej prasie ukazał się reportaż o moich lalach i o mnie. Bardzo mi się podoba, jestem z niego bardzo zadowolona. I cieszę się, że pani redaktor tak się lalki spodobały i temat wydał na tyle interesujący, że zechciała zamieścić tak duży materiał. Mam nadzieję, że Wam tez się spodoba. Jest tam też kilka słów o Was, moje drogie blogerki:)
Dziękuję wszystkim, dzięki którym ten reportaż powstał i mojemu kochanemu mężowi za cudowne zdjęcie :)

10 gru 2010

Walentyna

Dziękuję Wam bardzo:) Uśmiałam się czytając Wasze komentarze do poprzedniego posta:) No cóż, chyba faktycznie trochę kokietuję, Aniorozello:) aż mi wstyd...bo lubie te moje lale i bardzo się cieszę, że się Wam podobają. Oby jutro na jarmarku się spodobały... A chodziło mi o to, że nijak nie będą seksi, te moje szmacianki:) wyglądają jak dziewczynki, które własni9e z podwórka na obiad przyleciały, hehehe.
Stokrotko - ja podziwiam Twój talent!!!
Folkmyself - wydaje mi się, że Anastazja jest łyżwiarką figurową;)
Kasiu - ja też mam nadzieję, że tylko z jednym panem lalkiem, chociaż z drugiej strony, czemu jej bronić życia, heheh;)
A teraz kolejna lala - Walentyna. No i jak zwykle nie wiem, czemu takie imię;)
I bliźniaczki razem - dwujajowe:)
Przygotowania do jarmarku trwają. Trzymajcie kciuki, żebym chociaz jedną rzecz sprzedała. Niestety żyjemy w dość biednym regionie Polskie, więc różnie może być.
No i trzymajcie kciuki za nasz wernisaż. To będzie dość stresujące, bo dawno nie wystawiałam w moim rodzinnym mieście.
 A takie oto buty dostały moje lalki - w końcu zima...
Jeszcze raz dziękuję i pozdrawiam:)

8 gru 2010

Prezent i Anastazja

Wczoraj spotkałam się z Justynką:) W końcu! Umawiałyśmy się już ładnych parę dni, ale zawsze coś stało na przeszkodzie. Był spacer, morze, sklep i rozmowa, która nie chciała się skończyć, a trzeba było biec do domu, bo dzieci:) No i prezenty! Nawet Jagódka dostałą:) Broszki Justyny równie pieknie wyglądają na zdjęciach na blogu, jak i w rzeczywistości. Jestem dumną posiadaczką prześlicznego ptaka, a Jagódka - konika:) Dziękujemy!

Nowa lalka - Anastazja. Chciałam, żeby była seksowną, młodą kobietą, a wyszło, jak zawsze;) Te lalki mają jednak  dużo ze mnie (no, może oprócz figury, hehe).

22 lis 2010

Śnieżynka Ania

Przede wszytskim bardzo wszytskim dziękuję za przemiłe komentarze. Chyba od postu o pojawieniu się Jagódki na świecie nie miałam tylu komentarzy:D To dla mnie znak, że lalki się Wam podobają, co mnie niezmiernie cieszy!!!
Bardzo ucieszyło mnie też ostatnio to, że poznałam blogerkę, bardzo zdolną, robiącą śliczne broszki, z mojego miasta!!! Koniecznie zajrzyjcie na jej tęczowego bloga. KLIK
Nie umiem zrobić świątecznej, lalki. A chciałam, bo jarmark świąteczny przecież... Wydaje mi się, że to bardziej Anna Karenina mi wyszła, niż Śnieżynka, więc nazwałam ją właśnie dlatego Śnieżynka Ania.
Mufka to element zimowy, a czapeczka mikołajowa - element świąteczny.
I jak?


17 lis 2010

Łucja



Nie wiedziałam, jak ją nazwać. Wzięłam więc kalendarz i to było pierwsze imię, które wpadło mi w oko;) Pierwsza z zielonymi oczkami.

10 lis 2010

Petronela Anna



Kolejna lala, tym razem z ciemnego lnu:) Moja mama nadała jej imię. Jagódka polubiła te lalki. Paskudy równie mocno:)